AgnieszkaKisiel.pl

Potencjał To Nie Wszystko



Spread the love

Wiesz co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nigdy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności. Synowie, którzy zostają kowalami, bo ich ojcowie byli kowalami. Ludzie, którzy mogliby fantastycznie grać na flecie, ale starzeją się i umierają, nie widząc żadnego instrumentu muzycznego, więc zostają oraczami. Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć.

                                                                                              Terry PratchettRuchome obrazki

 

 

Świat pełen jest ludzi, którzy żyją jak im nakazano. Schemat jest prosty: szkoła, praca, ślub, dzieci. Jak nakręceni robią wszystko jak pod dyktando, wymawiając sobie, że przecież jest dobrze.

I tak tkwią w małżeństwie, które szczęścia nie daje, w pracy, która zabija ich inteligencję i systemie, który narzuca im myślenie.

Nigdy nie pomyślą, że można inaczej, a nawet kiedy przyjdzie im to do głowy, znajdzie się tłum, który ze szczerością godną politowania wytłumaczy im, że jednak źle myślą.

I żyją tak, jak chcą inni. A życie ich zabija rutyna, która odbiera marzenia i nadzieję.

Od zawsze miałam jakąś niepohamowaną ochotę uzdrawiać takich ludzi i nawracać na właściwą drogę. Chciałam, żeby wiedzieli, że można inaczej, widziałam ich możliwości, potencjał…

Tylko ostatnio słusznie ktoś mi powiedział, że potencjał nie oznacza wygranej 🙂

Bo nie oznacza. Jeżeli sami nie odkryjemy w sobie pierwiastka, który daje nam niewyobrażalną moc chęci zmiany, jeżeli sami nie podążymy za pytaniem czego tak naprawdę chcemy od życia, od siebie. To żaden, choćby i niewyobrażalny potencjał nic w naszym życiu nie zmieni.

Nadal będziemy kowalami, bo nasi ojcowie nimi byli, nadal nie zagramy na żadnym instrumencie.

Nic się nie wydarzy. Pozostanie codzienność.

Wiem, że zadawanie sobie pytań nie jest najłatwiejszym zadaniem. Wymaga od nas samych szczerości, refleksji, ściągnięcia gombrowiczowskiej gęby. To jest wszystko to przed czym zawsze uciekamy.

Nie lubimy zmian, bo niosą niepewność i może okazać się, że podjęliśmy błędne decyzje. Nikt z nas nie lubi przegrywać, nie lubi się mylić.

Ludzie, którzy podejmują wyzwanie i dla swoich marzeń idą w nieznane są niebywale odważni. Jest w nich to gorące pragnienie pójścia dalej, osiągnięcia więcej, nie zadowalania się byle jakością swojego życia. Potrafią ponosić koszty tych decyzji.

W jakim miejscu obecnie jesteś? Czy możesz powiedzieć, że jesteś szczęśliwy?

Jak bardzo pragniesz zmiany w Twoim życiu, ile możesz dla nowego, nieznanego poświęcić?

Kiedy swoje życie wywracałam do góry nogami, wszyscy tłumaczyli mi, że chyba zwariowałam, zresztą nadal mi to powtarzają. Może już nie z taką pewnością i determinacją, ale nadal uzurpują sobie prawo do mówienia mi jak mam żyć i co powinno mi sprawiać przyjemność.

Moja poprzednia przełożona powiedziała mi, że odchodząc popełniam błąd i z pewnością będę żałowała swojej decyzji.

Otóż nie żałuję. I wcale nie było mi łatwo na początku.

Na pewno było warto nie powielać drogi, którą szli wszyscy, odnaleźć siebie i to co mi sprawia radość z życiu. Poszukać pracy, która pozwoli mi rano w poniedziałek wstawać przed budzikiem.

Życie nie jest wcale takie długie, warto przeżyć je po swojemu. Z uśmiechem na ustach.

 

Pozdrawiam

Agnieszka Kisiel

4 Replies to “Potencjał To Nie Wszystko”

  1. dokladnie tak Agnieszka! zyjemy tylko raz, warto lamac schemt, odkrywac nowe i zyc tak jak chcemy. nie jest to na pewno latwe ale czy mialo by to sens gdyby przychodzilo ‚ot tak”?
    Ciesze sie, ze znalazlysmy lepsza droge, dzieki ktorej mozemy wychodzic poza swoja strefe komfortu, nieustannie doswiadczajac nowego 😉

  2. Serdecznie pozdrawiam. Ma Pani wiele racji w tym tekście. Proszę pozwolić innym na kreowanie własnego życia. Nigdy nie żyłam pod dyktando , również nie robiłam. Udawało mi się zawsze być w zgodzie z sobą. Ludzie patrzyli na mnie dziwnie, bo czwórka dzieci, kolejne studia podyplomowe, szkolenia. Nadal to robię. Nie przestanę być żoną, matką, pracownikiem. Uwielbiam moje hobby, na które mam 0.5-3 godzin, rozwijam skrzydełka, gdyż syndrom opuszczonego gniazda przeminął, a dorosłe dzieci nie udają, że dzwoni staruszka. Tak, mam marzenia, o których nie mówię, tylko REALIZUJĘ. Z całego serca życzę tego Pani. Joanna

    1. Pani Asiu dziękuje pięknie za ten wpis.
      To właśnie jest w tym tekście co Pani tak pięknie opisała.
      Realizuje Pani swoją drogę, ma Pani swoje życie, które sprawia
      Pani przyjemność, o to w tym chodzi. Bez różnicy, czy jesteś
      pracownikiem, przedsiębiorcą, czy działasz w inny sposób, ważne jest
      tylko to, abyś czuł się w tym wszystkim szczęśliwy. Mam koleżankę, która
      kocha korporacyjny szał, czuje się tam jak ryba w wodzie, jest szczęśliwa 🙂
      I tego właśnie wszystkim życzę, bycia sobą – tylko sobą 🙂
      Pani Asiu, powodzenia w realizacji marzeń, dopóki ma Pani te marzenia,
      to z pewnością żadna z Pani „staruszka”, tylko wspaniała kobieta 🙂
      Pozdrawiam 🙂 Najlepszego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jesteś Przygotowany?

Jesteś Przygotowany? Codziennie słucham różnych historii moich klientów. Jest ich tak wiele, jak wielu ludzi mnie odwiedza. Słucham o narodzinach...

Zamknij