AgnieszkaKisiel.pl

Po Sukces Z Iloną Adamską



Spread the love

Obiecałam, że na moim blogu pojawią się artykuły o kobietach sukcesu, które miałam okazję poznać. Kobietach, które cenią swoją niezależność i są wyjątkowe w tym co robią.

Ostatnią sobotę spędziłam na wieczorku autorskim Ilony Adamskiej, dlatego pierwszy artykuł z tej serii będzie właśnie o tej niesamowicie pięknej, wyjątkowo wrażliwej kobiecie.

Ilonę Adamską miałam okazję po raz pierwszy usłyszeć we Wrocławiu, jak wypowiadała się na temat tego co kryje się za drugą stroną lustra zwanego sukcesem. Opanowana, rzeczowa, opowiadała o tym, czego normalnie nie widać, a co doświadczasz wchodząc na coraz wyższe szczeble kariery.

Zakochałam się w Niej od pierwszego wejrzenia, jej autentyczność i bijący od niej spokój zachwyciły mnie i urzekły. Kiedy usłyszałam, że będzie w Szklarskiej Porębie, po prostu musiałam tam być. Zabrałam swoją starszą córkę i obie pojechałyśmy posłuchać o najnowszej książce Ilony Adamskiej pt. W realu i w sieci, czyli co jest ważne w biznesie i nie tylko.

Jednak zanim opowiem Wam o wnioskach jakie urodziły mi się po tym spotkaniu, krótko opiszę Wam kim jest Ilona Adamska.

Niewątpliwie kobieta sukcesu, wydawca i redaktor naczelna Law Business Quality i Imperium Kobiet, właścicielka Agencji Wydawniczo – Promocyjnej I. D. Media, Ambasadorka Przedsiębiorczości Kobiet, laureatka plebiscytu Kobiecy Biznes 2014 oraz Aktywność Kobiet 2015, zdobywczyni statuetki The Queen of Creativity w konkursie POLISH BUSINESS QUEEN.

Jak sama pisze w swojej książce:

Pochodzę z pięknego Sanoka, malowniczej miejscowości na Podkarpaciu nazwanej Bramą Bieszczad. Jestem miłośniczką gór i….. Polskiego morza. Kocham lasy, przyrodę i zwierzęta. 1

Do tego wszystkiego doszła sama. Udowodniła, że sukces może osiągnąć każdy jeżeli naprawdę chce i … popracuje nad tym i wcale nie trzeba mieć znajomości.

Ilona miała zostać koszykarką 🙂 przez 12 lat grała w kosza. W czwartej klasie liceum odnalazła w piśmie „Cogito” konkurs na zostanie modelką w jednej z warszawskich agencji. Wysłała swoje zdjęcia i została modelką.

Brzmi jak prościzna, jednak sama Ilona mówi o tym w wywiadzie dla www.isanok.pl tak:

Dla mnie zostanie zawodową modelką wiązało się z nie lada wyrzeczeniami i wysiłkiem. Jestem łakomczuchem, kocham słodycze. Kiedy zaczęłam pracę jako modelka w Krakowie nikt nie wymagał ode mnie wymiarów 90-60-90. Pracowałam w agencji reklamowej, a ta zupełnie inaczej traktowała dziewczyny. Miałam koleżanki, które jeździły na sesje zdjęciowe, mając 95-96cm w biodrach. Kiedy okazało się, że agencja Division z Warszawy zainteresowała się mną na poważnie, zrozumiałam, że to koniec. Musze zapomnieć o słodkościach. Muszę zacząć się odchudzać. Potwierdziło się, że Warszawa poszukuje „szkieletów”. Pomyślałam jednak, że mam już 22 lata i być może jest to ostatnia szansa, aby pójść wyżej.

 Poddałam się drakońskiej diecie, piłam hektolitry wody mineralnej. Basen, siłowania i kilka seansów 50-ciominutowej sauny w kombinezonie z folii, podgrzanym do 50 stopni. Do tego zabiegi wyszczuplające w gabinecie odnowy. W ciągu dwóch miesięcy schudłam dziewięć kilo. Osiągnęłam wymiary: 84-60-91 (przy wzroście 177 cm). W kwietniu pojechałam do Division. Szefowa była zachwycona. I tak dostałam się do najlepszej polskiej agencji, gdzie pracowały Agata Buzek, Ilona Felicjańska, Anja Rubik i inne znane modelki. Musiałam stale zwracać uwagę na dietę, gimnastykę, sen, pielęgnację cery, makijaż, włosy. Profesjonalna agencja wymagała pełnej dyspozycyjności, punktualności, pewności siebie, silnego charakteru. Ważna jest też znajomość języków obcych. Angielski obowiązkowo, każdy inny to dodatkowy plus.” 2

Teraz Ilona tworzy swoje własne imperium, współpracuje z największymi firmami w Polsce, jak opowiada o tym co robi, widać w jej oczach ogień.

Kiedy mówi o sukcesie, to nie tylko o tych dobrych rzeczach, które wszyscy widzimy, potrafi odważnie opowiadać o swoich porażkach, o tym, że sukces to nie tylko nagrody, bankiety i oklaski.

Ciągle powtarza, że „prawdziwych przyjaciół nie poznajemy w biedzie, ale wtedy, gdy nam się wiedzie”. Piękne. Prawda?

A w jej najnowszej książce możemy przeczytać:

Nie wstydzę się mówić o swoich porażkach, popełnianych błędach. Przecież nikt nie jest idealny. Mam za sobą wiele nieudanych związków z facetami, mam za sobą kilka nieudanych biznesów, ale… Najważniejsze, że jestem dziś najszczęśliwszą kobietą na świecie!3

Od Ilony w tą sobotę zabrałam sobie trzy ważne przesłania i książkę oczywiście 🙂

Po pierwsze. Współpraca buduje, zawiść i nienawiść rujnuje. Niby oczywiste, ale tak niewielu ludzi to rozumie. Zawsze cieszą mnie sukcesy innych, czyjeś szczęście, dlatego tak trudno jest mi zrozumieć ludzi, którzy nie dość, że nie mają nic do przekazania światu, to jeszcze próbują pomniejszyć osiągnięcia innych. W biznesie jest tak samo, jedynie zdrowa konkurencja i dobra współpraca daje efekty. Sukcesy innych powinny nas mobilizować do działania. Skoro komuś wyszło, to przecież ja też mogę. Osiągnięcia innych powinny być dla nas motywacją, wzorem, nauką.

Po drugie. Bądź autentyczny w tym co robisz. Nie bój się być sobą. Nie bój się mówić tego co myślisz. Każdy z nas jest wyjątkowy. Ta nasza niepowtarzalność to nasza marka. Biznes robi się z ludźmi, a oni zobaczą w Tobie lidera, tylko wtedy, kiedy będziesz szczery ze sobą i ze światem. Nie udawaj kogoś kim nie jesteś, nie rób rzeczy, co do których nie jesteś przekonany całym sercem. Nie da się oszukać siebie, prędzej, czy później stracisz zapał i przestaniesz kochać to co robisz.

Po trzecie: Kobieto bądź niezależna. Bądź sobie sterem, żaglem, okrętem. Związek jest tylko wtedy udany, kiedy ta druga połowa rozumie Ciebie i Twoje potrzeby. Kiedy wraz z Tobą cieszy się z twoich osiągnięć. Bycie razem, to też sztuka bycia osobno. Zrozumienie, że nasza połowa też ma swoje pasje, marzenia i one nie muszą być zgodne z naszymi.

Kiedyś sporo czasu poświęcałam na rekrutowanie ludzi do pracy, w większości to były kobiety.

Część z nich decyzję o tym, czy podejmą ze mną współpracę uzależniała od tego, co powie mąż, chłopak, itp. Jedna z kobiet przyszła na rozmowę kwalifikacyjną ze swoim chłopakiem, który za nią zadawał pytania.

Dziewczyny żaden facet na świecie nie zapyta Was, czy może pójść z kolegami pooglądać mecz. Nie znam mężczyzny, który zastanawiał by się czy jechać na jakieś szkolenie, czy lepiej kupić dziecku drugą kurteczkę, żaden z nich nie będzie prosił swoją żonę o to czy może wydać pieniądze na drogie szkolenie, on je po prostu wyda, bo inwestycja w siebie jest najlepszą inwestycją.

I to naprawdę jest w porządku. Wy też tak działajcie! Bądźcie niezależne! Inwestujcie w siebie.

Jesteście tak samo ważne jak cała reszta świata i nie dajcie sobie wmówić coś innego 🙂

Mam nadzieję, że Ilona Adamska, tak jak i mnie, natchnie i Was 🙂

To kobieta, z której warto brać przykład.

 

Kiedy zabierałam swoją 11 letnią córkę na to spotkanie zastanawiałam się, czy nie jest za mała. Wracając zapytałam jej, jakie są jej wrażenia.

 

Odpowiedziała mi: „Jak mi opowiadałaś co to będzie, to wydawało się strasznie nudne, ale było naprawdę fajnie. Czy jeszcze kiedyś zobaczymy Panią Ilonę?” 🙂

 

Pozdrawiam Was i życzę samych sukcesów

Agnieszka Kisiel

1Adamska Ilona, W realu i w sieci, czyli co jest ważne w biznesie i nie tylko, Warszawa 2017, s.6

2http://www.isanok.pl/aktualnosc/id13348,ilona-adamska-to-co-innym-podcina-skrzydla-dla-mnie-jest-wiatrem-w-zagle

3Adamska Ilona, W realu i w sieci, czyli co jest ważne w biznesie i nie tylko, s.7

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zbuduj Sobie Piramidę cz.1

Zbuduj Sobie Piramidę część 1 Uwaga! Tekst jest cholernie subiektywny i zawiera lokowanie produktu :) Za spowodowane szkody autorka tekstu...

Zamknij