AgnieszkaKisiel.pl

Czy Mając Etat Jesteś Bezpieczny?



Spread the love

Czy mając etat jesteś bezpieczny?

 

Bezpieczny Etat

Pytanie z Krainy Dreszczowców 🙂 Chociaż naprawdę nie zależy mi na tym, aby Was straszyć i dla ścisłości, ja absolutnie nie mam nic przeciwko pracy na etacie.

Takie pytanie powstało kiedyś w mojej głowie. Lata temu siedziałam na etacie, miałam stałą pensję i swoje biuro. Normalnie luksus, bo absolutnie nic mnie nie interesowało, przychodziłam do pracy, robiłam swoje, wiedziałam, że należy mi się wolne, wakacje, premia na święta i wypłata miesiąc w miesiąc. Tak pięknie było przez rok, a później postępująca depresja doprowadziła mnie do pytania:

 

Czy mając etat jestem bezpieczna?

 

Pauza, przecinek, chwila zwątpienia i odpowiedź: tak, nie, może. Nie – nie jestem.

Zależę od decyzji mojego Szefa, co będzie jak postanowi zamknąć biznes, zmienić pracownika, obciąć pensje. Mój los jest w rękach osoby trzeciej i absolutnie nie mam na to żadnego wpływu. Moja pensja miesiąc w miesiąc nie jest już takim pewnikiem. A moje wolne jest tylko wtedy, w terminie jakim sobie wymarzę, kiedy zdążę przed innymi dobiec do kadrowej. A i warunek konieczny: kadrowa musi Cię lubić 🙂

Pomijam fakt czekania na nowy rok, aby usłyszeć, że jednak nie dostanę podwyżki, bo i tak mam więcej niż cała reszta firmy. O inflacji mój Szef jakoś nie słyszał 🙂

 

Dlaczego w takim razie wybieramy etat? Skąd to poczucie bezpieczeństwa?

 

Każdemu z nas chociaż raz w głowie powstała myśl, że musi znaleźć etat, stałą pracę, mówi się że „ciepłą posadkę”. Każdy z nas ulega czasami pokusie zrzucenia z siebie odpowiedzialności, łatwiej jest narzekać, że mi nie pasuje, niż brać odpowiedzialność za siebie. Dużo prościej jest powiedzieć, że to przez Szefa nie mogę więcej zarobić, nie mam czasu, mam coraz więcej obowiązków.

No i przecież tak pracowali nasi dziadkowie, rodzice, teraz też większość pracuje na etacie. Ciągle nam powtarzają, że to bezpieczne, dobre, właściwe.

 

Dlaczego mielibyśmy robić to inaczej? Po co to zmieniać?

 

Nasi rodzice oczekują od nas skończonych studiów i dobrej pracy, cokolwiek ta „dobra praca oznacza”. Patrzą na świat przez pryzmat własnych doświadczeń, a ten świat poszedł do przodu, wykonał milowy krok, etat niekoniecznie jest na dzisiejsze czasy najlepszym rozwiązaniem. Bo kto chce siedzieć 8 godzin w pracy, słuchać szefa, zastanawiać się, czy mu wystarczy pensji do dziesiątego.

Ostatnio na jednym z webinarów, słuchałam opowieści człowieka, który po trzech latach studiowania na prawie postanowił je zostawić i żyć inaczej. Zrozumiał, że jeżeli skończy studia prawnicze i zrobi to czego oczekiwała od niego jego rodzina, powieli schemat tysięcy ludzi, którzy żyją tak jak on nie chciał. Jego rodzina nie była w stanie zrozumieć, dlaczego taki dobry uczeń postanowił nagle zburzyć cały system i pójść swoją drogą. Marcin osiągnął mistrzostwo w sprzedaży online i teraz uczy innych. Z uśmiechem opowiadał jak całkiem niedawno mówił do swojej wiekowej babci, że gdyby wtedy skończył studia, teraz siedział by na etacie i nie mógłby jej zawieźć do lekarza.

Oczywiście nie namawiam Was do opuszczania studiów, wręcz przeciwnie 🙂 Chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że można mieć pracę, czas i pieniądze jednocześnie. Trzeba jedynie otworzyć się na nowe możliwości, spróbować myśleć inaczej niż wszyscy i działać.

Jak już podejmiesz decyzję, że naprawdę chcesz poznać inne rozwiązania zajrzyj na mój blog, w poniedziałek znajdziesz tam artykuł o alternatywnych do etatu sposobach zarabiania pieniędzy 🙂 O sposobach, które można wykonywać przy okazji posiadania etatu.

Życzę Ci samych Sukcesów

W Przewie na Sukces

Agnieszka Kisiel

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co wspólnego ma Machu Picchu,planowanie, odchudzanie i 23 kg mniej

Co wspólnego ma Machu Picchu, pewność siebie, planowanie, odchudzanie i 23 kg mniej Świat bombarduje nas reklamami, z każdej strony...

Zamknij